Czyżby Święty Mikołaj zmierzał do miasta?

23.12.2018

Lepiej uważaj, lepiej nie płacz
Lepiej nie denerwuj się, powiem ci dlaczego
Święty Mikołaj przybywa do miasta
(…)”[1]

 

Nucą dzieci na całym świecie, z radością i odrobiną niepokoju wypatrując przez okno Świętego Mikołaja. Zastanawiają się, czy były wystarczająco grzeczne, a może jednak znajdą pod choinką jedynie rózgę. Każde skrzypniecie drzwi, każdy niespodziewany szelest budzi poruszenie. Czyżby to on? Czyżby to Mikołaj zawitał do miasta? Tło dla całego zamieszania stanowią subtelne dźwięki jednej z najbardziej znanych i dochodowych piosenek wszechczasów, śpiewanej niskim, ciepłym głosem Franka Sinatry - „Santa Claus is comin’ to town”.


(…) On robi listę sprawdza ją dwa razy,
Dowie się kto był niegrzeczny i grzeczny 
Święty Mikołaj przybywa do miasta
”[2]

 

Piosenka jest tak powszechnie znana i odtwarzana w okresie około bożonarodzeniowym, że większość odbiorców uważa ją za dobro wspólne, a więc znajdujące się w domenie publicznej. Oznacza to, że z utworu można korzystać bez ograniczeń wynikających z uprawnień, które mają posiadacze autorskich praw majątkowych, gdyż prawa te wygasły lub twórczość ta nigdy nie była lub nie jest przedmiotem prawa autorskiego.

 

Czy faktycznie „Santa Claus is comin’ to town” znajduje się już w domenie publicznej?

 

Odpowiedź jest krótka i dość zaskakująca – NIE.

 

Kto jest autorem piosenki, która od kilkudziesięciu lat umila nam świąteczne zakupy i towarzyszy przy bożonarodzeniowych przygotowaniach?

 

Twórcą świątecznego hitu wszechczasów, stworzonego już w 1934 roku[3], jest mało znany kompozytor - John Frederick Coots. Piosenka w tym samym roku została nabyta przez poprzednika prawnego wytwórni EMI Records. W tamtym czasie, zgodnie z amerykańską ustawą autorskoprawną (1909 – Copyright Act), prawa mogły zostać przeniesione na podmiot trzeci jedynie na 28 lat. W związku z czym, umowa zbywająca prawa miała wygasnąć już w 1962 roku. Coots odnowił kontrakt, tym samy przedłużając jego obowiązywanie do 1990 roku. Zatem, piosenka miała wejść do domeny publicznej na początku lat 90.  

 

Zawirowania prawem autorskim

 

Wejściu piosenki do domeny publicznej zapobiegła znaczna zmiana prawa autorskiego (Copyright Act of 1976), która wydłużyła ochronę autorskoprawną utworów z 56 do 75 lat, a następnie do 95 lat, dodając jednocześnie klauzulę umożliwiającą autorowi lub jego spadkobiercom, pod pewnymi warunkami, wypowiedzenie umowy przenoszącej prawa autorskie. Wskazana zmiana miała na celu wzmocnienie uprawnień autora umożliwiając mu renegocjowanie kontraktu autorskiego, w przypadku, gdyby wartość utworu wzrosła z biegiem czasu. 

 

Spadkobiercy Pana Coots w 2007 roku złożyli wniosek, zgodnie z którym wnosili o wypowiedzenie umowy łączącej ich z wytwórnia EMI, która miała utracić moc 15 grudnia 2016 roku. Dotychczasowy właściciel, w odpowiedzi, złożył dzieciom kompozytora ofertę nabycia wyłącznych praw do utworu za 2.75 miliony dolarów. Zdaniem rodziny, zaproponowana kwota nie odzwierciedlała rzeczywistej wartości piosenki. 

 

Obecnie wszystkimi prawami do świątecznego hitu zarządzają spadkobiercy Pana Cootsa, którzy będą mogli cieszyć się znacznymi dochodami z eksploatacji praw autorskich do niego aż do ….. 2029 roku

 

[1]You'd better watch out, you'd better not cry
You'd better not pout,I'm telling you why
Santa Claus is coming to town (…). 

Autor: John Frederick Coots

Tłumaczenie z języka angielskiego: autor artykułu

 

[2](...) He's making a list and checking it twice,
He's gonna find out who's naughty and nice
Santa Claus is coming to town.

Autor: John Frederick Coots

Tłumaczenie z języka angielskiego: autor artykułu

 

[3]Niektóre źródła podają, że piosenka powstała już w 1932 roku.

 

Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa oraz ma charakter wyłącznie informacyjny. Stanowi wyraz poglądów jego autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Kancelaria Ostrowski i Wspólnicy Sp.K. i autor wpisu nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.

Please reload

Joanna Skrzeczkowska

Redaktor Bloga, radca prawny

Pasjonatka mody, kinematografii, literatury angielskiej, jogi...i długo by jeszcze wymieniać...

Please reload

Szukaj po kategoriach
Please reload

Znajdziesz nas również

  • Szary LinkedIn Icon
  • White Facebook Icon
  • White YouTube Icon