Małe Hokus-Pokus w kuchni

Czyli rozstrzygamy czy można zastrzec recepturę kulinarną.

 

Gotować każdy może, jeden lepiej drugi gorzej. Czy jednak możemy w ramach naszych kulinarnych wzlotów kopiować podpatrzone lub zasłyszane pomysły i podawać je jako swoje, publikując przepis np. na blogu? Jak daleko sięga ochrona autorów przepisów kulinarnych? Jeśli właśnie stoisz przed tym dylematem to dobrze trafiłeś. Zapraszam do lektury!

 

 

 

Przepis kulinarny jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego

 

Na początku zastanówmy się, czy przepis jest utworem podlegającym ochronie prawnoautorskiej. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (1). Jednak ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia, co znaczy, że nie podlegają ochronie odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne (2). Należy wobec tego odróżnić przepis, rozumiany jako listę składników i proces przygotowania potrawy, od jego formy wyrażenia. Sam zatem przepis jest wyłączony z ochrony prawa autorskiego, ponieważ mieści się w granicach pojęcia procedury. To oznacza, że co do zasady każdy może wykorzystać znaleziony cudzy przepis, jakkolwiek wykwintny i oryginalny by on nie był. W ślad za prawem do wykorzystania przepisu idzie także możliwość wprowadzania do niego modyfikacji i ulepszeń.

 

Ochrona przyznana autorowi przepisu

 

Autor przepisu nie jest jednak całkiem pozbawiony ochrony. Twórczy opis receptury, oraz jej charakterystyczny wygląd (sposób wyrażenia) wypełniają bowiem definicję „utworu”, wobec czego są objęte ochroną prawa autorskiego. W przypadku, gdy opublikujesz przepis na blogu bądź w książce i opatrzysz go kreatywnym opisem, a ponadto dodasz fotografię potrawy, wówczas jeżeli dojdzie do skopiowania tych elementów Twojego przepisu, będziesz mógł domagać się od naruszyciela zaniechania tych działań. Możliwe będzie również domaganie się np. odszkodowania, gdy przepis zostanie wykorzystany w sposób zarobkowy. Ocena czy konkretny sposób wyrażenia potrawy ma twórczy charakter, pozwalający uznać go za utwór wymaga analizy w każdym przypadku. Należy mieć na uwadze, że kluczowa jest tu oryginalność.
 

Pamiętaj jednak, że wykorzystanie pomysłu na daną potrawę jest dozwolone, nawet w przypadku użycia identycznych składników oraz tych samych metod, o ile opis samej potrawy i jej przygotowania będzie miał odmienną od pierwotnej formę.

 

Dozwolony użytek przepisu

 

Kopiowanie w całości notki z opisem potrawy i publikowanie jej na własnej stronie internetowej stanowi naruszenia art. 17 i 23 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z tymi przepisami twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.

 

Korzystanie z już rozpowszechnionego utworu jest dopuszczalne bez zezwolenia twórcy wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego, który obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. Takiego działania nie uzasadnia nawet oznaczenie źródła lub autora oryginalnej receptury. Prawo cytatu, określone w art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi bowiem, że wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości. Trudno uznać, aby publikacja cudzego utworu, wykorzystana być może w sposób zarobkowy (im więcej wejść na bloga, tym potencjalnie większe zyski z reklam), wpisywała się w cel cytatu, określony w tym przepisie. Należy też pamiętać o podstawowej zasadzie odnoszącej się do dozwolonego użytku, wyrażonej w art. 35 ustawy, zgodnie z którą użytek ten nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.

 

A co zrobić, jeżeli zależy Tobie na zachowaniu przepisu tylko dla siebie?

 

Najlepszym sposobem na zachowanie w tajemnicy receptury jest jej nieujawnianie. Taka informacja może zostać uznana, w przypadku przedsiębiorstw, za tajemnicę handlową. Naruszenie tajemnicy może natomiast być kwalifikowane jako czyn nieuczciwej konkurencji i podlegać sankcjom przewidzianym w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (3). O randze takiej informacji niech świadczy fakt, że receptury flagowych, rozpoznawalnych na całym świecie marek (np. napój Coca-Cola) stanowią jedne z najpilniej strzeżonych tajemnic koncernów spożywczych, a dostęp do nich ma często jedynie garstka najbardziej zaufanych osób. Czasami zatem okazuje się, że mniej (informacji) znaczy więcej (zysków ze sprzedaży nie dającego się podrobić produktu, czego i Tobie drogi Twórco życzę). 

 

  1. Art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994r., Dz. U. z 2016r., poz. 666 ze zm.

  2. Art. 1 ust. 21 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

  3. Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993r., Dz. U. z 2003r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.

 

Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa  oraz ma charakter wyłącznie  informacyjny. Stanowi  wyraz poglądów jego  autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Kancelaria Ostrowski i Wspólnicy Sp.K. i autor wpisu nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.

Please reload

Joanna Skrzeczkowska

Redaktor Bloga, radca prawny

Pasjonatka mody, kinematografii, literatury angielskiej, jogi...i długo by jeszcze wymieniać...

Please reload

Szukaj po kategoriach
Please reload

Znajdziesz nas również

  • Szary LinkedIn Icon
  • White Facebook Icon
  • White YouTube Icon