Czy to koniec z pobłażliwością dla brukowców?

21.09.2016

Sąd Okręgowy w Warszawie pod koniec sierpnia wydał wyrok w tzw. aferze futrzanej. Zgodnie z treścią tego wyroku, wydawca pewnego poczytnego tabloidu będzie musiał zapłacić Monice Janowskiej, żonie piosenkarza i prezentera telewizyjnego Roberta Janowskiego, 150 tys. złotych zadośćuczynienia i pokryć koszty procesu. Ponadto Sąd nakazał tabloidowi zamieszczanie przez kolejnych 30 dni na okładce dziennika przeprosin dla Pani Janowskiej. Na okładce, poza nazwą, mają znajdować się tylko i wyłącznie przeprosiny.

O co chodzi w sprawie?

 

Wyrok jest konsekwencją publikacji prasowej dotyczącej incydentu z udziałem Moniki Janowskiej i Janiny Drzewieckiej (żony Mirosława Drzewieckiego, byłego ministra sportu), które zdaniem jednego z polskich tabloidów miały kraść ubrania w amerykańskich sklepach z odzieżą luksusową. W efekcie postępowań prowadzonych przez właściwe organy na terenie Stanów Zjednoczonych, historia okazała się być jedynie nieporozumieniem, a obie panie zostały przez amerykański sąd uniewinnione. Jednak już w trakcie postępowania sądowego toczącego się za oceanem, polskie serwisy plotkarskie przesądziły o winie Moniki Janowskiej używając w swoich publikacjach określeń typu: „kradła”, „złodziejka”, „pójdzie siedzieć”, „będzie sprzątać ulice”.

 

Co prawo na to?

 

Dobra osobiste to wartości o charakterze niemajątkowym, wiążące się z osobowością człowieka, uznane powszechnie w społeczeństwie (1). Przepis art. 23 kodeksu cywilnego zawiera otwarty katalog dóbr osobistych, w którym wskazuje się przykładowo takie dobra osobiste jak wolność, cześć, wizerunek. Zgodnie z art. 24 k.c. ten, czyje dobro zostało bezprawnie naruszone, może żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Z przepisu tego wynika, że w każdym wypadku naruszenia dobra osobistego, a więc bez względu na rodzaj naruszenia i rodzaj dobra, pokrzywdzonemu przysługuje wymienione roszczenie, tzn. może on żądać, aby osoba, która jego dobro naruszyła, dokonała takiej czynności lub takich czynności, które stanowić będą ekwiwalent wyrządzonej krzywdy w tym znaczeniu, że niejako zniwelują jej skutki. Rodzaj tych czynności musi być odpowiedni (2). Jak wskazuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, typowym sposobem usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego jest złożenie przez sprawcę oświadczenia o treści odpowiedniej do okoliczności sprawy, a więc zawierającego przeproszenie, odwołanie zarzutów. Rodzaj czynności nie wyczerpuje oczywiście zagadnienia odpowiedniości czy też adekwatności środka do okoliczności sprawy. Istotna staje się bowiem forma, w jakiej sprawca ma dokonać wybranej czynności, w tym wypadku forma oświadczenia (3).

 

Warto pamiętać, że to sąd ostatecznie decyduje o miejscu, liczbie i sposobie publikacji oświadczeń o przeproszeniu stosownie do okoliczności konkretnego przypadku, równoważąc interesy pokrzywdzonego z jednej strony, aby zapewnić mu najszersze i najbardziej satysfakcjonujące zadośćuczynienie moralne oraz pozwanego z drugiej strony tak, aby z kolei nie stosować wobec niego nadmiernej i nieusprawiedliwionej okolicznościami danego przypadku represji (4). W jednym z wyroków Sąd Najwyższy wskazał, że dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda, oświadczenie o jego przeproszeniu powinno mieć taki sam potencjalny zasięg oddziaływania jako inkryminowana, co oznacza także uwzględnienie adekwatności brzmienia oświadczenia o przeproszeniu do sposobu naruszenia dobra osobistego (5).

 

W sprawie Moniki Janowskiej jej zdjęcia wielokrotnie znajdowały się na okładkach pozwanego tabloidu opatrzone określeniami naruszającymi jej dobra osobiste. Przykładowo: "AFERA z KRADZIEŻĄ FUTER. Głodek (Janowska – przyp. aut.) i Drzewiecka SZMATY KRADŁY, a nie futra" – głosił jeden z tytułów.

 

Jak powinno w takim przypadku brzmieć oświadczenie o przeproszeniu adekwatne do sposobu naruszenia dóbr osobistych Pani Janowskiej?

 

Precedensowy wyrok w sprawie przeciwko tabloidowi

 

Wysokie zadośćuczynienia w sprawach o naruszenie dóbr osobistych zdarzają się, jednak publikacja przeprosin na okładce gazety przez kolejnych 30 dni może okazać się rozstrzygnięciem precedensowym. Okładki tabloidów przyciągają uwagę potencjalnych czytelników kolorowymi zdjęciami celebrytów opatrzonymi często prowokującymi hasłami. Co dla tabloidu oznacza okładka, która przez 30 kolejnych dni będzie taka sama, o identycznej treści, monochromatyczna, nieprzyciągająca uwagi? Redaktor naczelny pozwanego tabloidu stwierdził, że wyrok w tej sprawie jest próbą „kneblowania prasy”.

 

Wyrok dotkliwy, a czy sprawiedliwy?

 

Wyrok jest nieprawomocny.

 

 

(1) tak np. A. Szpunar, Ochrona dóbr osobistych, Warszawa 1979, s. 106; M. Pazdan (w:) Kodeks cywilny..., red. K. Pietrzykowski, t. 1, 2002, komentarz do art. 23.

(2) Wyrok Sądu Najwyższego z dnia  20 listopada 2013  r., I CSK 66/13.

(3) Ibidem.

(4) Wyrok Sądu Najwyższego z dnia  17 maja 2013  r., I CSK 540/12.

(5) Wyrok Sądu Najwyższego z dnia  20 stycznia 2011  r., I CSK 409/10.

 

Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa  oraz ma charakter wyłącznie  informacyjny. Stanowi  wyraz poglądów jego  autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Kancelaria Ostrowski i Wspólnicy Sp.K. i autor wpisu nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.

 

Please reload

Joanna Skrzeczkowska

Redaktor Bloga, radca prawny

Pasjonatka mody, kinematografii, literatury angielskiej, jogi...i długo by jeszcze wymieniać...

Please reload

Szukaj po kategoriach
Please reload

Znajdziesz nas również

  • Szary LinkedIn Icon
  • White Facebook Icon
  • White YouTube Icon